Zwykle nie recenzuje prasy, poniewaz po te siegnac moze kazdy. Stosunkowo tanim kosztem mozna wyrobic sobie wlasna opinie, kupujac pojedyncze numery, co jest jedynym slusznym podejsciem w przypadku czasopism, ktorych poziom zmieniac sie moze w zaleznosci od zawartych w nim materialow. W przypadku brytyjskiego magazynu "Retro Gamer" postanowilem zrobic wyjatek. Przecietny polski gracz ma duzo do nadrobienia, szczegolnie w temacie konsol, z naciskiem na te 16-bitowe, ktore zwykle poznawane byly dzieki emulacji. Dzis kupujemy sobie wspomnienia na aukcjach, spogladajac wstecz przez pryzmat Pegasusa, malego Atari i Commodore 64, a wiec jedyny magazyn w pelni poswiecony temu, co juz bylo, zdaje sie byc oczywistym wyborem dla graczy zyjacych przeszloscia.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Retro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Retro. Pokaż wszystkie posty
piątek, 19 sierpnia 2011
Retro Gamer
Zwykle nie recenzuje prasy, poniewaz po te siegnac moze kazdy. Stosunkowo tanim kosztem mozna wyrobic sobie wlasna opinie, kupujac pojedyncze numery, co jest jedynym slusznym podejsciem w przypadku czasopism, ktorych poziom zmieniac sie moze w zaleznosci od zawartych w nim materialow. W przypadku brytyjskiego magazynu "Retro Gamer" postanowilem zrobic wyjatek. Przecietny polski gracz ma duzo do nadrobienia, szczegolnie w temacie konsol, z naciskiem na te 16-bitowe, ktore zwykle poznawane byly dzieki emulacji. Dzis kupujemy sobie wspomnienia na aukcjach, spogladajac wstecz przez pryzmat Pegasusa, malego Atari i Commodore 64, a wiec jedyny magazyn w pelni poswiecony temu, co juz bylo, zdaje sie byc oczywistym wyborem dla graczy zyjacych przeszloscia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
